Muzyka bezsprzecznie potrafi wywierać silny wpływ na każdego z nas. Może chwycić za serce i wywołać odpowiedni nastrój. Na przykład hymny narodowe służą do podsycania patriotycznego zapału. Kibice mają swoje piosenki, którymi dopingują sportowców. A specjaliści od reklamy posługują się wpadającymi w ucho melodiami, żeby zachęcić do kupowania towarów.
Ale w muzyce tkwi też pewnie niebezpieczeństwo. Wiele gwiazd w tej dziedzinie zajmuje się okultyzmem. Niektórzy otwarcie przyznają się do czczenia Szatana i często w ich utworach instrumentalnych oraz piosenkach zaznacza się wpływ tego kultu. Często gra i zachowanie się wykonawców na scenie wytwarza atmosferę nieokiełznanego zdziczenia i zostawia wiele do myślenia. Obecnie teksty utworów muzycznych często są przesycone seksem, przemocą, alkoholizmem, a nawet zażywaniem narkotyków. Rzeczywiście niewłaściwy rodzaj muzyki może więc stanowić prawdziwe niebezpieczeństwo dla młodzieży. Dlatego warto w tej kwestii kierować się ostrożnością i być wybrednym. Bo z pozoru utwór może być nieszkodliwy, ale w jego tekście może czaić się niewidoczna pułapka.